SA: za zakażenie pacjenta podczas pobytu w szpitalu należy mu się zadośćuczynienie

//SA: za zakażenie pacjenta podczas pobytu w szpitalu należy mu się zadośćuczynienie

SA: za zakażenie pacjenta podczas pobytu w szpitalu należy mu się zadośćuczynienie

  • Zakażenie podczas pobytu w szpitalu

Pacjent szpitala, u którego po operacji nastąpiły powikłania wskutek zakażenia bakteryjnego, ma prawo domagać się wysokiego zadośćuczynienia, które pozwoli na złagodzenie jego cierpień – wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Poszkodowana domagała się zadośćuczynienia od ubezpieczyciela szpitala, w którym była operowana. Sąd uznał, że jej żądanie było zasadne do kwoty 50.000 zł.

Ustalenia sądów

W 2011 r. pacjentka przeszła operację ginekologiczną. Kilka dni później została wypisana do domu. Doszło jednak u niej do rozejścia się rany pooperacyjnej na całej długości. Kobietę ponownie skierowano do szpitala, gdzie przeszła kolejną operację. Po paru dniach została wypisana do domu. Dzień przed planowym usunięciem szwów, pacjentka źle się czuła i zaobserwowała wyciek z rany. Przewieziono ją do szpitala, gdzie usunięto sączący się płyn. Płyn ten został poddany badaniu. Ustalono wówczas zakażenie bakterią, które było wywołane florą bakteryjną pochodzenia szpitalnego. Miesiąc później poszkodowana znów zgłosiła się do szpitala z powodu źle gojącej się rany. Wydzielina z rany została ponownie poddana badaniom. Stwierdzono wówczas obecność w ranie pooperacyjnej kilku szczepów bakterii, m.in. paciorkowca. Leczenie trwało bardzo długo. Rana pooperacyjna goiła się źle. W styczniu 2014 r. kobietę poddano kolejnej operacji. Wówczas usunięto nić chirurgiczną z przetoki operacyjnej. Po usunięciu ciała obcego, rana wygoiła się.

Skutki operacji

Po operacji u poszkodowanej pozostała blizna i wyczuwalna przepuklina pooperacyjna. Powikłania zostały wywołane zakażeniem pochodzącym najprawdopodobniej ze środowiska szpitalnego. Długotrwałe gojenie się rany wpłynęło negatywnie na sprawność fizyczną i samopoczucie pacjentki.

Przed wytoczeniem sprawy w sądzie, kobieta domagała się od ubezpieczyciela szpitala zadośćuczynienia w kwocie 200.000 zł. Towarzystwo ubezpieczeniowe odmawiało przyznania jej tej kwoty, kwestionując odpowiedzialność swoją i szpitala.

Wadliwe działanie – błąd medyczny

Na podstawie opinii biegłych sądowych (epidemiologa, chirurga i specjalisty chorób wewnętrznych) ustalono, że problemy zdrowotne wynikały z nieprawidłowego postępowania personelu medycznego szpitala. Błąd medyczny polegał przede wszystkim na tym, że po właściwie przeprowadzonej operacji, personel medyczny wadliwe zabezpieczył ranę pooperacyjną. Nie dokonano także rewizji rany, nie zlecono badania USG, ani badania bakteriologicznego. Skutkiem takich zaniechań było zakażenie pacjentki gronkowcem pochodzenia szpitalnego, co z kolei skutkowało powikłaniami pooperacyjnymi. Nić operacyjna pozostawiona w ranie została usunięta dopiero w styczniu 2014 r.

Odpowiedzialność ubezpieczyciela szpitala

Sąd ustalił, że odpowiedzialność szpitala nie budzi wątpliwości.

Odpowiednie zadośćuczynienie

Sąd przyznał poszkodowanej 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia. W ocenie sądu, taka kwota powinna pozwolić na złagodzenie jej cierpień. Sąd uznał, że 50.000 zł ma odczuwalną wartość ekonomiczną, a jednocześnie suma ta pozostaje w rozsądnych granicach.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16.11.2017 r., I ACa 1493/16, LEX nr 2405133.

2018-04-17T13:53:16+00:00 12 Styczeń, 2018|